|
Witam wszystkich. Sprawa jest taka :
Poirytowany brakiem właściwej komunikacji na linii krawcowa - klient(czyli ja) zdecydowałem się na wlasnoręczne szycie wszystkiego od tej pory. Najwyżej coś spartolę ale pretensje będę miał wtedy wyłącznie do siebie. Oporządzenie szyć nie zamierzam. Chodzi raczej o odzież , naprawy , przeróbki(skośne kieszenie na klacie , dodatkowe kieszenie na rękawach itp. itd etc.) Mam okazję nabyć maszynę do szycia i zastanawiam się czy warto i za ile. Tekst z instrukcji obsługi: Domowe zygzakowate maszyny do szycia - Łucznik KL. 465, 466. Osoba sprzedająca mówi że sprzęt jest prawie nówka :wink: tylko dawno nie używany(generalnie można jej wierzyć). Maszyna w walizce plus części zamienne , instrukcja , plus pedał pod nogę , kabelki , wg. instrukcji wszystko jest. Oczywiście przed kupnem każę sobie uruchomić , pytanie czy warto :? za 350 zeta (przejrzałem ceny na Allegro) . Kwas jest taki że nie mam bladego pojęcia o maszynach do szycia więc pytam.
|